Cienie na twarz Mona Lisy malowane były dymem

Apr
13

Badacze odkryli kolejną tajemnicę malarstwa Leonarda da Vinci. Cienie na twarzy Mony Lisy nie były malowane pędzlem, lecz dymem. Dzięki tej technice Leonardo uzyskał piękne, łagodne przejścia światłocienia, sprawiające wrażenie oglądania obrazu przez mgiełkę.
Głębokie cienie i wrażenie mgiełki Leonardo da Vinci uzyskał za pomocą odymiania obrazu. Wcześniej sądzono, że musi mieć to związek z bardzo cienką warstwą glazury, pokrywającą farbę. Okazało się, że malował on twarze podstawowymi barwami i dopiero później tonował cienie i wszelkie odcienie. Da Vinci swoje obrazy malował z niesamowitą precyzją, co czyniło go fenomenalnym artystą.

Nie ma podobnych artykułów

    Comments are closed.